To dopiero było SPOTKANIE! ???
Z modą, HERstorią, Slow Fashion, autorytetami – najwybitniejszymi ekspertami: Agnieszka L. Janas?, Jolanta Szczygieł? i Wojtek de Bof?, jakich tylko mogłyśmy sobie my, 100-lecie Kobiet wymarzyć, z książkami, z unikatowymi przedmiotami vintage przyniesionymi przez uczestniczki, a przede wszystkim z naszymi odbiorczyniami i ich wzruszającymi opowieściami, łączącymi niewidzialną, a jednak silną i nie do rozerwania ?NICIĄ MIŁOŚCI?♥ pokolenia???‍??‍♀️?‍??.

O czym było? O modzie na przestrzeni lat, zarówno tych trudnych wojennych i szarych w PRL-u, ale też i o szaleństwach powojennych lat 50-tych i 60-tych, kiedy to symbolami dekad odpowiednio były rozkloszowane spódnice, cięte z koła + dopasowane bluzki, podkreślające kibić i krótkie luźne sukienki, eksponujące nogi w kozakach na obcasie i często kolorowych rajstopach.
A ponieważ w naszych polskich sklepach nie zawsze można było je kupić, a Polki potrafiły sobie z tą drobną niedogodnością świetnie poradzić, więc jak to powiedziała Jolanta Szczygieł (okrzyknięta, zapewne nie pierwszy raz IKONĄ STYLU?), na lekcjach w-fu czasami widać było na nogach efekty koloryzacji .
Wspomniane były i spodnie–dzwony, im szersze na dole i z im bardziej kolorowymi klinami, tym lepsze; lejące sukienki boho, ubrania dżins, czesanie się na Bożenę Walter, sztuczna, błyszcząca biżuteria z lat 80-tych, geniusz i szokująca ekstrawagancja Alexandra McQueena, zasady #SlowFashion #pomysłynaEKOszafę? i wskazówki, jak ograniczyć nadmierną konsumpcję w branży tekstylnej.
I nawet różowe kozaczki – szalony zakup prowadzącej spotkanie Dorota Sawicka, zakupione do szarego płaszcza! Mamy nadzieję, że zainspirowana EKOstyle „Co kryje szafa babci?”- spotkanie z Agnieszką L. Janas nieraz je jeszcze Dorotko włożysz, tworząc niejedną ciekawą stylizację??.
O kryteriach, którymi kieruje się przemysł modowy i wyższości jakości nad sezonowością mówił Wojtek de Bof.

Dzięki Agnieszka L. Janas m.in. wiemy, co to jest kamerdyner (mowa o meblu) oraz jak rozmiar łoża małżeńskiego w sypialnio-garderobie wpływa na zasoby szafy (czasami ograniczająco ), a także czym było słynne ręczne „szycie na kolanie”, wielce oddziałujące na jakość i komfort użytkowania przez laty szytego na nim ubioru.

Opowieści Agnieszki o bohaterkach jej ? „Elegantek”, „Dżentelmenów i dandysów”, „Antowiaka. Niegrzecznego chłopca polskiej mody”*, „Drzwi do stylu”** i „Dziewczyn”, podkreślających ideę ?#SlowFasion i #Ekoszafa mogłybyśmy słuchać do rana…
Choćby o tym, co o zależności pomiędzy wiekiem kobiety a jej wyborami modowymi sądzi pani prezydentowa Jolanta Kwaśniewska (zapraszamy na stronę 37 najnowszej książki autorki „Dziewczyny”?, jeśli też chcecie wiedzieć) oraz o okolicznościach, w jakich autorka została właścicielką wyjątkowej broszki Jadwigi Grabowskiej, carycy polskiej mody, zwaną polską Coco Chanel (którą zresztą znała osobiście), a przez przyjaciół „Grabolką”, rzucającą w urzędników popielniczkami i z sukcesem wprowadzającą na siermiężne polskie ulice paryskie trendy mody (broszkę można zobaczyć na zdjęciach, Agnieszka ma ją przypiętą do sukienki).

W dodatku to właśnie nasze wydarzenie EKOstyle „Co kryje szafa babci?”- spotkanie z Agnieszką L. Janas było pierwszą okazją do obejrzenia najnowszej książki Agnieszki! „Dziewczyny. Moda ulicy lat 70-tych i 80-tych XX wieku” – autorka dotknęła okładki tej piątej w swoim dorobku pisarskim pozycji zaledwie kilka godzin wcześniej (tu link do emocjonalnego zapisu tego niesamowitego spotkania z efektem swojej 3-letniej pracy https://www.facebook.com/agnieszka.janas.5/posts/2706636599392489).
Kilka pierwszych, pachnących farbą drukarską egzemplarzy wraz ze spersonalizowanymi autografami Agnieszki rozeszło się w oka mgnieniu???.

Skoro mowa o książkach, to wspomnieć trzeba też niesamowitą publikację autorstwa Jolanta Szczygieł, Wojtek de Bof (Wojciech Bokłago) i Marta Pietruszko “Na wschód od Paryża i Warszawy modny był Białystok”, wydaną przez Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku w 2016.
W przygotowaniu kolejna arcyważna dla naszego miasta i świata mody książka w.w. ekspertów.

Najpiękniejsze jednak w naszym wydarzeniu były opowieści, z którymi przyszły uczestniczki??.
Drogie Panie – dziękujemy, że chciałyście i odważyłyście się je opowiedzieć!

Bransoletka i kolczyki z carskich, srebrnych monet zakopane z myślą o „czarnej godzinie” w słoiku w czasie wojny; wisior w postaci etui na szminkę z uroczym lustereczkiem kupiony na targu staroci, kruczoczarna porządna, wełniana, pięknie skrojona sukienka vintage, zakupiona dokładnie na Legionowej 2 z myślą o ostatnim pożegnaniu z ukochaną mamą; kolorowa, lśniąca setką barw, cekinowo-koralikowa kopertówka na łańcuszku, zapinana na klips; mufka Frau, którą niemiecka pani domu podarowała córce swojej służącej z miłości, a która trafiła w ręce Agnieszki Janas na bazarku charytatywnym czy Valdybag, niegdyś własność żydowskiej dziewczyny Salomei z rodziny Valdych, szyjących torebki na dwory królewskie (Salcia jako jedyna przerwała wojnę, bo wyjechała na wakacje w 1939 i z nich do Polski wówczas nie wróciła; z tęsknoty za ojczyzną wróciła dopiero po latach i nie pozwoliła się “wyemigrować” w marcu 1968)…

To tylko niektóre z fascynujących historii przez Was opowiedzianych… ?????????

Broszka? House of April autorstwa Barbara Kwiecien, ufundowana przez 100-lecie Kobiet znalazła swoje miejsce w szafie obok żakardowej torebeczki z Libii, pożyczanej przez poprzednie właścicielki na wielkie wyjścia wszystkim sąsiadkom (kobiety wiedzą, jak się wspierać???), a co ważniejsze, przez obecną właścicielkę pożyczoną wnuczce, by ta jako księżniczka na przedszkolnym balu mogła spełnić swe marzenie i olśnić wszystkich swoją stylizacją. Dlaczego użyczenie eleganckiej torebki przez babcię wnuczce było takie ważne? Ano dlatego, że owa babcia kiedyś sama była małą dziewczynką marzącą choćby o dotknięciu, potrzymaniu czarodziejskiej libijskiej, bajkowej torebeczki ?przed chwilkę, jednak w obawie przed zniszczeniem nigdy jej na to jako dziewczynce nie pozwalono.
Obok broszki i torebki w tej samej garderobie, tyle, że w szkatule na biżuterię, mieszka skromny, delikatny złoty pierścionek kupiony na pierwsze zarobione pieniądze. To także spełnione marzenie z dzieciństwa, marzenie dziewczynki (przodkini opowiadającej historię) wychowywanej na pewnym etapie życia w domu dziecka, mieszkającej po osiągnięciu dojrzałości kątem u kochającego ją starszego brata, który jak nikt inny rozumiał potrzebę przeznaczenia niemałej wówczas kwoty na można by pomyśleć nierozsądną „fanaberyję”, niewytłumaczalny luksus, a w istocie wielkie pragnienie serca, sprawiające, że łzy napływają do oczu, a głos grzęźnie w gardle, jak wydanie całej pierwszej wypłaty na złoty pierścionek?.

I to wszystko odbyło się w najwspanialszym z możliwych miejsc, w Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku na ul. Legionowej 2, gdzie przed laty mieściła się „Telimena”, białostockie centrum mody, dziś także przestrzeń, w której drugie, trzecie, czwarte… któreś z kolei życie wiodą przedmioty gromadzone przez Stowarzyszenie na rzecz Muzeum Mody ITE, reprezentowane na spotkaniu przez Jolanta Szczygieł i Wojtek de Bof.
Jesteśmy pewne, że duchy mody, a w szczególności duch Pani Heleny Bohle-Szackiej, projektantki Mody Polskiej, dziennikarki mody Dziennika Łódzkiego, kierowniczki artystycznej domu mody Leda, uczennicy Strzemińskiego był 9.11. z nami!
Z biografią tej słynnej białostoczanki do domu pojechała nasza gościni, Agnieszka L. Janas, powiedziawszy, że “nie ma nic piękniejszego od otrzymania książki o modzie, w tym biografii kobiety, która poświęciła życie modzie i projektowaniu dla kogoś, kto pisze o modzie.”
O samej Helenie Bohle-Szackiej więcej już niedługo, bo 28.11.19., w rocznicę uzyskania praw wyborczych przez kobiety; tu link do zapowiedzi kolejnego naszego wydarzenia https://www.youtube.com/watch?v=Ku09eGJP_38

Nie pierwszy raz Galeria im. Sleńdzińskich w Białymstoku dziękujemy za gościnność i pełną serdeczności współpracę.
Beata Konopka i Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących z Oddziałami Integracyjnymi – Wasze manekiny, wystrojone w stylizacje vintage spotkały się z uznaniem i okazały wielką inspiracją! Bluzka z białym żabotem w zestawieniu z czarną aksamitną marynarką wzbudziła szczególne morze zachwytów!

Dziękujemy Anna Narel i Hotel Traugutta3 Białystok za wsparcie organizacyjne, niezapomniane wrażenia estetyczno/zmysłowo/kulinarne, pełen profesjonalizm i ugoszczenie zaproszonej przez nas Agnieszki Janas.

Dziękujemy Ośrodek Wspierania Organizacji Pozarządowych – OWOP i Wschodzący Białystok za sfinansowanie wyjątkowego projektu EKOstyle, zaufanie i wybór naszej inicjatywy w programie regrandingowym “Aktywni sąsiedzi” dofinansowanego ze środków z budżetu Miasta Białegostoku.
Organizowanie i realizacja takich wydarzeń to DNA naszej działalności; dzięki Waszemu wsparciu mogłyśmy zrobić ich więcej?.

* i ** współautorkami, współautorami książek “Antkowiak” i “Drzwi do stylu” są Jerzy Antkowiak i Dorota Wróblewska.