Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „FAK News 100-lecie Kobiet PRAWDA FAŁSZ? SPOŁECZNA KAMPANIA EDUKACYINA techsoup bądź pewna siebie świadoma tego, co dzieje się EUROPE wokół Ciebie”

 

 

Pamiętam, że najpierw usłyszałam od kogoś, potem przeczytałam w Internecie szokującą historię małżeństwa znanej polskiej aktorki Katarzyny Figury. Taki miły i wychwalany wcześniej przez aktorkę mąż stosował wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną?! A potem jeszcze wywinął się od winy? Czasami obroną przed kłamstwem i manipulacją może być tylko sąd. I tak próbowała się bronić aktorka. Opiszę ten przykład, ale chcę też poruszyć temat jakości niektórych artykułów, które opisywały problemy rodzinne aktorki. A budzą one wiele wątpliwości. I bardzo przypominają fake newsy. Dlatego zawsze warto włączać przy lekturze krytyczne myślenie.
Najpierw obszerny wywiad Katarzyny Przybyszewskiej z Katarzyną Figura zamieściła „Viva”, która pierwsza napisała o kryzysie małżeństwa aktorki z Kaiem Schoenhalem*. Cyt.: (…)przyszła do mnie moja przyjaciółka. Była przerażona, bo na mojej klatce piersiowej zobaczyła ogromny wylew. Walcząc, by lekarz przyjechał do córki, byłam w takim szoku, że nie pamiętałam, kiedy mąż mnie uderzył… Dlaczego wtedy nie poszłam na policję? Dlaczego nie zgłosiłam tego do obdukcji jako przemoc? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Nie umiem odpowiedzieć na te pytania. Wiem, że kobiet w podobnej sytuacji jest wiele, tylko one nie mają odwagi, żeby wołać o pomoc. Dlatego opowiadam moją historię, by dać im siłę i wiarę, że one też mogą zmienić swoje życie.
Przejrzałam też inne artykuły o tej sprawie, jakie podrzuciła mi wyszukiwarka. Nie były to niestety uznane wiarygodne tytuły. Jako przykład przytoczę tekst: „Pluł mi w twarz, bił w głowę, kopał” , który ukazał się na portalu prawdziwaprawda.pl 14.09.2012. Zainteresowała mnie nazwa strony, która w pierwszej chwili przypominała stronę fact-checkingową, pod każdym artykułem znajduje się licznik ze wskazaniem procentowym – ile jest prawdy, ile fałszu. Pod ww artykułem dane te wyglądały tak: Prawda: 81% Fałsz: 19%. Okazało się, że jest to rodzaj sondażu wśród czytelników, ale zarówno autor jak też redakcja strony nie poszli dalej i nie było żadnego sprawdzenia, czy to jest prawda czy fałsz oraz żadnej argumentacji.
➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖
Zajrzałam też do innych artykułów o Katarzynie Figurze na tej stronie np. do artykułu z 19 września 2020 „Zmieniła zamki w drzwiach. Boi się wrócić do domu”.
Zwróciłam uwagę na tytuł i język, spróbowałam sprawdzić wiarygodność strony – nie znalazłam żadnej informacji o autorze tekstu, redakcji, redaktorze naczelnym, wydawcy strony ani kto jest właścicielem strony (aby sprawdzić KRS). Kontakt jest możliwy jedynie przez formularz kontaktowy!
➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖
I to było właśnie otwarcie furtki do krytycznego myślenia. Polecam porady naukowczyni i praktyka w tej dziedzinie: Dr Kinga Białek ze Szkoły Edukacji prowadzonej przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności, Uniwersytet Warszawski i Fundację Dobrej Nadziei zaproponowała bardzo proste narzędzie, które sama stosuje, gdy ma jakiekolwiek wątpliwości co do wiarygodności komunikatu* Jest to pięć pytań krytycznych**.
1. Kto mówi? Czy nadawca na pewno jest autorytetem w dziedzinie, w której się wypowiada? Czy ma odpowiednie wykształcenie i udokumentowaną wiedzę? A może jest tylko celebrytą i szuka uwagi?
2. Co mówi? Czy coś w treści wzbudza moje wątpliwości? Czy tezy popierają argumenty i dowody? A może pojawiające się w tekście tezy możemy znaleźć gdzie indziej, ale w zupełnie innym kontekście? To wskazuje na przykład na możliwość manipulacji.
3. Do kogo autor kieruje swój komunikat? Czy jest coś, co sprawia, że jako odbiorca jestem na niego bardziej podatna/y?
4. Po co komunikat został nadany? Czy wiem coś na temat intencji – zwłaszcza gdy nie są wyrażone wprost? Być może stoi za tym chęć zysku lub jakieś cele polityczne?
5. Jak napisany jest komunikat? Jakiego autor używa języka, jakich słów? Czy w tekście występują mocno nacechowane lub grube słowa, np. tragedia, zagłada, a także wykrzykniki, wielokropki? Jeśli tak, powinno to wzbudzać nasze wątpliwości.
Zadałam też sobie pytanie, dlaczego tylko prasa kolorowa i tabloidy pisały o problemach rodzinnych Katarzyny Figury, znakomitej aktorki. Niestety znalazłam tylko takie tytuły jak o2.pl, pomponik.pl, świat seriali.interia.pl, fakt.pl, gwiazdy.wp.pl. Niestety nie znalazłam odpowiedzi.
➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖
Jaki był dalszy ciąg historii małżeństwa i przemocy w rodzinie Katarzyny Figury?
Viva z 11.04.20117 w artykule Konrada Szczęsnego*** publikuje oświadczenie Katarzyny Figury w sprawie wygranego procesu z Kaiem Schoenhalsem. „W czwartek 6 kwietnia o 14.00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w I instancji w sprawie z powództwa Kaia Schoenhalsa przeciwko Katarzynie Figurze o naruszenie dóbr osobistych. Sąd Okręgowy w całości oddalił powództwo Schoenhalsa. Pełnomocnicy Katarzyny Figury tłumaczyli, że działała ona w interesie społecznym. Pod wywiadem z Katarzyną Figurą w VIVIE! pojawił się numer telefonu niebieskiej linii, czyli Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, na który kobiety mogą dzwonić w podobnych sytuacjach, w jakiej znalazła się aktorka.”
➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖➖
Dotarłam do oświadczenia aktorki, opublikowanego na jej koncie na Facebooku****
MOJE OFICJALNE OŚWIADCZENIE/Zaprzeczam twierdzeniom Kaia Schoenhals zawartym w oświadczeniu z dnia 6 kwietnia 2017 r. opublikowanym na Facebooku.
W związku z nieprawdziwymi i godzącymi w moje dobra osobiste zarzutami Kaia Schoenhals zmuszona jestem do udzielenia poniższych informacji. Aktualnie ukształtowany sposób i zakres kontaktów ojca z dziećmi jest odzwierciedleniem decyzji Sądu Okręgowego orzekającego w sprawie o rozwód, oddalającej ostatni wniosek w zakresie zabezpieczenia kontaktów Kaia Schoenhals z dziećmi co uwzględnia wolę naszych córek, ich dobro oraz ich najlepszy interes. Kai Schoenhals od blisko dwóch lat nie przebywał w Polsce i zgodnie z własnym wyborem w tym okresie nie widywał się z dziewczynkami.
Z przykrością stwierdzam, że Kai Schoenhals od lat nie łoży na dzieci w kwocie zasądzonej przez Sąd Okręgowy, nie wywiązuje się również z tego obowiązku alimentacyjnego w żaden inny sposób, co godzi w dobro naszych dzieci. Ponadto, należy zaznaczyć, iż nie został wydany żaden wyrok sądu karnego, ani żadnego innego sądu lub organu uniewinniający Kaia Schoenhals. Pozostałe rozstrzygnięcia sądów, w tym dotyczące przywrócenia naruszonego posiadania mojego domu w Warszawie czy wydania dokumentów tożsamości dziewczynkom (mimo sprzeciwu Kaia Schoenhals), są dla mnie korzystne. Sąd II instancji w sprawie o przywrócenie Kaiowi Schoenhals naruszonego posiadania domu w Warszawie nie znalazł żadnych faktycznych i prawnych przesłanek dla przywrócenia posiadania i oddalił prawomocnym wyrokiem w całości powództwo Kaia Schoenhals.
Wyrok Sądu Okręgowego (I instancji), ogłoszony w dniu 6 kwietnia 2017 r. w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, którą wytoczył mi w 2012 r. Kai Schoenhals, jest dla mnie satysfakcjonujący, został wydany przez Sąd po kompleksowej analizie materiału dowodowego, w tym analizie zeznań kilkudziesięciu świadków.
Wygrałam proces o naruszenie dóbr osobistych, Sąd I instancji oddalił wszystkie roszczenia Kaia Schoenhals, w tym żądanie zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 200.000 zł.
(Katarzyna Figura)

Źródło zdjęcia:

https://www.facebook.com/FiguraKatarzyna